• Wpisów: 353
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 14:40
  • Licznik odwiedzin: 68 088 / 2383 dni
 
lilka123321
 
Ostatnie lata przyniosły nam elektroniczną rewolucję. *Technologia laserowa sprawiła, że płyta CD stała się standardem i to nie tylko do słuchania muzyki, dzięki technice cyfrowej oraz falom radiowym rozmawiamy swobodnie jadąc samochodem, a generator fal dźwiękowych ułatwia nam higienę jamy ustnej i oczyszczanie cery* . Codzienne rytuały stają nowoczesną przyjemnością. I dziś właśnie dwa słowa o gadżetowej rewolucji sonicznej, jeśli jesteście ciekawi - zapraszam! :)

DSC_0513.jpg


“Szczoteczka do zębów Sonicare wykonuje więcej ruchów szczotkujących w dwie minuty niż zwykła szczoteczka manualna w miesiąc„

DSC_0528.jpg


*Jak działa soniczna szczoteczka do zębów* ?

Umieszczony w szczoteczce generator wytwarza drgania o częstotliwości dźwiękowej, które poprzez włoski przenoszone są do otaczającej ząb cieczy - *wytworzone mikrobąbelki powietrza dostają się zarówno w przestrzenie międzyzębowe, jak też odrywają płytkę bakteryjną, zapobiegając powstawaniu nalotu nazębnego i przebarwień* .Cała technologia może działać dzięki temu, że przy czyszczeniu zębów wokół włosków szczoteczki i powierzchni czyszczonego zęba znajduje się ciecz - mieszanina pasty do zębów, wody i śliny.

Bez nazwy-12.jpg


*Co o niej myślę* ?

Szczoteczka jest bardzo wygodna w użytkowaniu. Posiada wbudowany timer, odmierzający 30-sekundowe okresy, informuje o tym, że zakończono mycie jednej części jamy ustnej i sygnalizuje o konieczności rozpoczęcia mycia następnej(tryb podstawowy zajmuję 2 minuty). *Moja wersja to Sonicare Healthy White (klik) - z dodatkowym trybem wybielającym, który dodaje nam 30 sekund oczyszczających drgań na przednią, widoczną część zębów(ma też inną końcówkę)* . Niewątpliwą zaletą jest wodoodporność (bez problemu czyszczę ją pod bieżącą wodą) i bateria, która wymaga ładowania raz na 3/4 tygodnie. Wadą jest standardowo ceną, koszt w zależności od modelu to 300-700zł, jest to jednak jeden z tych gadżetów, gdzie inwestujemy w zdrowie i higienę jamy ustnej. Jesli zastanawiacie się nad dobrą szczoteczką do zębów - swoją zdecydowanie polecam :)

DSC_0686.jpg


*Soniczna szczoteczka do oczyszczania twarzy*

Drugi produkt, o którym już kiedyś pisałam - to soniczna szczoteczka do oczyszczania twarzy Luna Foreo. Luna posiada 8 prędkości wibracji, każda z nich gwarantuję delikatne oczyszczanie skóry bez mechanicznych obrotów czy dodatkowych zabiegów. Urządzenie szczególnie przydatne dla dziewczyn o cerze wrażliwej czy alergicznej. *Delikatny materiał, antyalergiczny silikon i małe wypustki nie podrażniają i nie uczulają skóry* . Brak dodatkowych, odpłatnych końcówek, fajny design, długi czas pracy (pół roku codziennego użytkowania po jednym naładowaniu) i system anty-aging sprawiają, że Luna jest bardzo kuszącym gadżetem w kobiecej łazience.

jpg.jpg


*Wrażenia po dłuższym użytkowaniu*

Lune posiadam od kilku miesięcy. To wystarczający czas żeby przekonać się o działaniu urządzenia. *Wyczuwalne oczyszczanie, delikatne złuszczania naskórka i relaksacyjny masaż, tego nie można jej odmówić. Jednak za taką cenę (700zł w Douglasie), oczekiwałabym czegoś więcej niż to co proponują dostawcy manualnych nakładek silikonowaych do twarzy* . Nie zauważyłam rozjaśnienia cery, zamknięcia czy zmniejszenia porów, a niespodzianki jak wyskakiwały co jakiś czas, tak wyskakują. Może też moje oczekiwania, po niemal 100% pozytywnych opinii w internecie, były za wysokie. Jedno jest pewne przy każdym zakupie trzeba zachować zdrowy rozsądek ;) Suma sumarum, zakupu jednak nie żałuj, szczoteczka jest fajnym gadżetem, cieszy oko na półce w łazience i używam jej codziennie, tak więc jeśli taki wydatek nie zmusza was do oszczędzania przez kilka miesięcy, to polecam. Przynajmniej nie wymaga dodatkowych nakładów pieniężnych przy wymienianiu końcówek, jest higieniczna i spełnia podstawowe zadanie - oczyszcza cerę :) Nie oczekujmy jednak cudów, czy wygładzenia jak z reklamy, a szczoteczka powinna okazać się zakupem na lata :)

*Dajcie znać, czy spotkałyście się z którymś z urządzeń w praktyce. Jakie macie wrażenia i czy były warte zakupy.  A jeśli nie, mam nadzieję, że mój post choć trochę przybliżył wam technologię soniczną, coraz częściej wykorzystywaną do codziennych, zwykłych czynności w łazience* .

Na koniec zapraszam was tu:
pastelovamoda.blogspot.com/
I tu:
instagram.com/lilithanii

Pozdrawiam!

Lila

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego